Wieczorny Rytuał. Cel i możliwe efekty.

Czy nie chciałeś kiedyś oczyścić umysłu przed spaniem? A może po prostu trochę wcześniej wstać?

Warto przyjrzeć się sprawie pod trochę innym kątem.

Tak, jak pisałem tutaj – rytuał to ważna sprawa zarówno dla naszego ciała jak i umysłu. Odłączamy się na chwilę, relaksujemy. Czytaj dalej Wieczorny Rytuał. Cel i możliwe efekty.

Poranny Rytuał – co to takiego? Przykłady

Świeżość. Tak można krótko opisać uczucie, które dostajemy od przyrody. Rano, na wiosnę rzeczywistość nas pobudza. Dodaje energii i włącza gdzieś ukrywany pstryczek, kontrolujący uśmiech 🙂

Chciałbyś lepiej odczuwać Siebie i zieleń? Być spokojniejszy, szczęśliwszy, może bardziej przyjazny? Zacznij dodawać do swojego życia rytuały.

Nie jest to tak ezoteryczne, jak może zabrzmieć. Już podaję przykłady. Czytaj dalej Poranny Rytuał – co to takiego? Przykłady

Znajdź nieznane… w Kamienicy Tuż Obok

Nie zastanawiałeś się kiedyś, co jest za tymi lekko uchylonymi bramami? Za tymi starymi drewnianymi, lub nowszymi stalowymi drzwiami? Lekko tylko zamkniętymi, wystarczy uchylić, lub zadzwonić. Czasem otwarte, zwłaszcza wieczorami, zapraszają, jakby chciały Ci pokazać nieznany mrok. Czytaj dalej Znajdź nieznane… w Kamienicy Tuż Obok

Błąd identyfikacji

Wkurzają Cię fani piłki nożnej? Albo, co gorsza – sam chcesz przestać być jednym z nich, ale trudno wyjść z grupy?

Czytaj dalej Błąd identyfikacji

Aktywność i odpoczynek

Czasem czuję, że jestem w stanie niedziałania, bardzo pasywnym, ale moja świadomość tego, co dzieje się dokoła, wydaje mi się wtedy nieco słabsza. Właściwie czuję się oderwany od wszystkiego. I To chyba oznacza fałszywą pasywność, bo, jak rozumiem, niedziałanie powinno być równoznaczne ze wzmożoną świadomością. Mogę cię prosić o zdefiniowanie tego stanu? Czytaj dalej Aktywność i odpoczynek

Ateista

Akurat dzisiaj przyszła do mnie dziewczyna. Zapytała:

– Powiedz, czy naprawdę istnieje jakiś Bóg?

Była gotowa spierać się o to, że Boga nie ma. Popatrzyłem jej w twarz w oczy. Była spięta, pełna chęci spierania się; chciała się kłócić o swój punkt widzenia. Gdzieś w głębi pragnęła żeby nie było Boga, bo istnienie Boga oznacza kłopoty.

Czytaj dalej Ateista

Jak nie być poddanym „losu” i „karmy”

Mówisz, że osiągnięcie totalnej świadomości i totalnej wolności pozwala ominąć miliony żywotów i miliony lat naturalnej ewolucji. Czy nie można wysunąć argumentu, że w karmę — z właściwymi jej, naturalnymi prawami przyczyny i skutku – nie powinno się ingerować, wybierając przez jakieś drogi na skróty?

Czytaj dalej Jak nie być poddanym „losu” i „karmy”