Dlaczego nie lubimy Arabów?

Często mówi się, że powinniśmy być liberalni. Szanować innych ludzi, i rozumieć ich dziwactwa. No ale powiedzcie mi, jak tu lubić ciemnoskórych, którzy chcą nas „zdominować” i „zniszczyć europę”?

No właśnie. Ale nie do końca chcę rozmawiać tutaj politycznie. Wręcz przeciwnie, w ogóle będzie trochę na inny temat. „Araby” to wstęp do trochę głębszej kwestii. Ale może opowiem o tym w skrócie „na żywo”?

Tekstem nie będę się bardzo rozpisywał. Choć wiem, że są i tacy, którzy wolą poczytać, niż oglądnąć jakieś dziwne twarze w telewizji.

Więc opowiem o tym, dlaczego nie lubimy Arabów

W skrócie – oni wydają nam się tylko inni. Mówiąc ogólnie – agresywni, ubrani w inne rzeczy. No i jak oni mogą tak traktować kobiety. Prawda?

Zupełnie inna nacja, nie mówiąc o kolorze. I prawdopodobnej chęci unicestwienia naszego narodu. Jak też powiedziałem na wstępie.

Niestety, na wstępnie nie powiedziałem, że takimi myślami raczej powoduje strach. Napędzany niczym innym jak propagandą. Powody „kolonizacji” można znaleźć na nieoficjalnych źródłach (takich jak na przykład list Anonymous). Ale to tylko głupie wywody przecież.

A to, o czym chciałem powiedzieć ja – to…

Seks

I to jak Ci bliskowschodni, innowiercy go traktują.

Po pierwsze – blokują dziewczyny przed wyrażaniem go. Jak oni mogą je zasłaniać.

Po drugie – faceci zamiast się edukować, chodzą do kościoła.

Po trzecie – kult agresji. Złość zamiast pokazywania emocji.

I chyba jasnym się wydaje, że …

My mamy lepiej?

Najgorsze jest to, że robimy podobnie.

Nasza religia nie różni się aż tak bardzo od tamtej. Różni się tym, że jest słabsza. I „dobra” to znaczy, namawia do miłości i czynienia bliźniemu dobrze.

Szkoda tylko, że robi to w o wiele gorszy sposób. Tłumiąc swoje wewnętrzne instynkty. I ok – warto żyć w społeczeństwie, które nie akceptuje zabijania.

Ale nie akceptuje, jeśli ktoś ma w sobie jednak złość, coś mu nie pasuje i chciałby żyć inaczej.

Umysłową kastrację – jak najbardziej. Praca, Korpo, wszystko spoko. Seks po małżeństwie – także. Komunia musi być. No.

I tu odzywa się dość mocna różnica między narodowościami.

Bo my dość oficjalnie – ale w równie chory sposób kompensujemy braki. Także seksualne. 

Od czego jest pornografia przecież? Prostytucja? Używki? Nie bawię się we Freuda, ale dość oczywistym wydaje mi się fakt, że coś tu jest nie tak. Po cholerę dziewczyny mają być aż tak turbo „atrakcyjne”? I dlaczego mnie to w ogóle porusza?

Może jestem samcem? Owszem kukiełką wobec pociągu seksualnego, umysłowego. Ale nie totalnie skrępowaną. Często bezradną, ale żaden kościół mi w problemach nie pomógł.

Poradniki, teksty i własne próby – owszem. Ale nie rady księży. Czy pornografia.

Wiara – tak. Bezsensowne ograniczanie się – nie.

Dziewczyny są też podobne

Tam zasłonięte dziewczyny tez nie pomagają. Seks i tak wychodzi na zewnątrz. Tutaj próbujemy nim epatować, zmuszać, a religia tylko płacze i mówi, jacy to nie jesteśmy źli.

Ale poblokowani jesteśmy tak samo mocno.

Dużo pisał o tym Osho. Albo raczej mówił, ale jego teksty zostały napisane.

Uwaga!

Oczywiście – trzeba pamiętać, że to cholerna generalizacja. Po prostu przyszło mi kliknięcie w głowie na temat stereotypów. No i bach, macie połączenie wątków.

Dlaczego nie lubimy Arabów

Coś uważasz na ten temat? Możesz się podzielić, pamiętaj o tym 🙂

Autor: enhap

Muzyk, Dotykowiec, Uczuciowy. Kraków.