Czy jest mi potrzebny masaż?

No jasne! Chociażby dla relaksu!

A tak serio, zastanówmy się, co to jest w ogóle masaż? Jak możemy trochę lepiej lub inaczej podejść do tego zawodu?

To słowo w ogóle dziwnie mi się kojarzy. I innym chyba też. Być może dla niektórych – to „ostatnia deska ratunku”, na przykład w bólu. Dla sportowców natomiast masaż, lub automasaż to konieczność.

A dla Ciebie, niezwykły człowieku? Jak Tobie się to słowo kojarzy? Może trochę okropnie, wielki byczek z grubymi łapami, miażdżący delikatne ciałko? A może specjalistka od erotycznego i płatnego dotyku?

Nic bardziej mylnego. Masaż to usługa dla wszystkich. I – owszem – często konieczność, a w większości przypadków wielka pomoc. Raczej nie usługa „luksusowa”, tylko całkowicie normalna.

Bardzo przyjemna – owszem! Ale jeśli zostanie zastosowana odpowiednia metoda – to wcale nie musi być na początku tak milutko.

Więc, sprawdźmy, jakie mamy podstawowe rodzaje masażu? Może któryś z nich będzie właśnie dla Ciebie?

Masaż Relaksacyjny

Najprostszy. Niby, ale pod tym słowem kryją się setki metod. W sumie – miliony – bo tyle technik, ile masażystów. Ja przynajmniej za każdym razem wymyślam nowy układ rąk, być może poprzez moją katastrofalnej wielkości kreatywność.

De Facto – relaksacyjny masaż to techniki masażu klasycznego, skrócone do tych najbardziej przyjemnych, delikatnych i powolnych. Jeśli już mocniejszy – to także z wyczuciem.

Wszystko po to, żeby uspokoić delikwenta, który dokonał już tego wyboru i położył się na stole masażysty.

Dodatkowo można tutaj stosować na przykład specjalne głaskania – do masażu całościowego, lub techniki z innych masaży, rozcierania segmentarne, lub delikatne „stojące koła”? Brzmi dziwnie, ale nie przeszkodzi w zamierzonym efekcie.

Czy jest mi potrzebny masaż

To z takim masażem mogą się kojarzyć standardowe wręcz zdjęcia na ogłoszeniach. Prawie wszystkie wyglądają identycznie, prawda? Ok, a drugi rodzaj?

Masaż Leczniczy

No i tutaj już możemy się rozpisać. Praktycznie każda metoda, większy zbiór technik i teorii, o której człowiek słyszał – można zaliczyć to masażów leczniczych. Reiki – leczenie ducha, Lomi-Lomi-zmiana życia, terapia tkanek głębokich

Terapia punktów spustowych

Określiłbym te techniki inaczej, niż masaż. To raczej „masakra”, ale bardzo pozytywna.

To jest coś, do czego intuicyjnie dążyłem już od początku mojej praktyki. Traktując niektóre punkty na ciele, punkty napięć, możemy bardzo dużo na naszym pacjencie zdziałać. Dotykamy mocno, czyli uciskami dane miejsce – ujście nerwu, przyczep mięśnia, lub po prostu punkt napięcia. I dalej?

Ja informuję pacjenta, żeby dane miejsce rozluźniał. Wbrew bólowi, ponieważ dajemy zbyt duży bodziec dla danego punktu, mięśnia, obszaru. Rozluźnianie jednak to w pewnym sensie zgoda na ten tymczasowy ból, a także zapamiętanie miejsca.

Pomaga danej osobie w świadomości tego napięcia. Może, przy odrobinie pracy – spostrzec sama mechanizmy, które do niego doprowadzają.

Co to znaczy? To znaczy, że zwykle nie tylko sama pozycja jest przyczyną bólu. Owszem, możemy się na tym opierać. I jako masażysta – mogę to łatwo wyczuć – jeśli ktoś gra na danym „niesymetrycznym” instrumencie.

Od razu zauważy się problemy wynikające z pozycji. Przekrzywienie łopatek, zgarbienie, ułożenie rąk – to wszystko, długotrwale powtarzane wpłynie na mięśnie. Tak samo odczuć można wzmożone napięcie w obszarach mięśni „grających” (twardość).

I takie twarde obszary właśnie leczymy. Warto jednak pamiętać, więc zanotuj to sobie dobrze – jak w wielu dziedzinach i w masażu ważny jest też cel. Może to być cel płynny (coś mnie boli – pomóż) ale to masażysta dostosowuje techniki do zapotrzebowania.

Ok, to tyle jeśli chodzi o dzisiejsze krótkie rozpoznanie w temacie masażu. Dla mnie to obszar drugi jest o wiele bardziej ciekawy, ale nie będę trzeba się od razu wielce rozpisywać.

Polecam moją ofertę. I, jeśli ktoś chciałby usłyszeć ciekawostki – zapraszam do dyskusji 😉

 

Autor: enhap

Muzyk, Dotykowiec, Uczuciowy. Kraków.